Dodawanie komentarza

Do tematu: Grudzień 2012

Komentarze do artykułu: Tykająca bomba 2012 roku

POKAŻ WSZYSTKIE WĄTKI

Grudzień 2012

~Chaser

2008-12-06 20:38:20

Z całym szacunkiem, ogarnijcie się trochę z pisaniem o religii, bo troszke fanatyzmem zalotuje...
    Ja akurat jestem osobą bardziej "wierzącą" w naukę, niż w boga jako kogoś lub coś niepojętego. Nie chcę nikogo obrażac za poglądy czy wiarę, bo chodź sam bardziej jestem ateistą, to uważam że wiara jest potrzebna; jeżeli ktoś ma potrzebę pomodlic się, czy pójśc do kościoła aby poczuc się lepiej to jak najbardziej jestem za, po to ona jest. Wiara w boga, bogów, boszków zawsze jest potrzebna, gdy człowiek boryka się z problemami przerastającymi go. Jak już wcześniej wspomniałem nie wierzę w boga jako coś nie pojętego, ale ogólnych nauk zawartych w biblii staram się trzymac, bo są tam naprawde mądre słowa, które pomagają nam dobrze życ. Denerwuje mnie tylko, gdy ktoś stara się życ według zasad biblii, tylko dla tego że bóg tak karze... a nie w tym rzecz. Jesteśmy już na takim poziomie rozwoju cywilizacji że powinniśmy z natury czynic dobrze.
    Dążąc do istoty tematu...
    Wierzysz w cuda?? A jak zdefiniujesz słowo cud??
    Oczywiste jest że "cud" kojaży się z czymś boskim, wpaniałym, nie pojętym; cud uzdrowienia, cud ocalenia życia itd.
    Ale co rozumiesz pod pojęciem cud??
    Dla mnie cudem są wszystkie zjawiska które jak do tej pory nie może wyjaśnic nauka.
    Dla uzasadnienia przykład:
    Kiedyś za cud uważano spadanie ryb z nieba. Dziś powszechną wiedzą jest że to trąba powietrzna która przechodzi nad oceanem czy morzem wciąga w wir ryby a potem kiedy już słabnie rozżuca je na terenach zamieszkałych.
    Wyobraź sobie sytuację: Cowasz się w czasie np. do czasów chrystusa widzisz osobę topiącą się, wyciągasz ją z wody, robisz sztuczne oddychanie, osoba przeżywa i dziękuje Ci za pomoc. Z racji że w tamtych czasach nikt nie znał pierwszej pomocy i że były to czasy że tak powiem "ciemnoty", ludzie zaczeli by mówic że ucałowałeś tą osobę i cudownie wyzdrowiała.
    W dzisiejszych czasach jest jeszcze wwwwwiele rzeczy nie wyjaśnionych, za kolejne 200, 500 lat będą w niektórych tematach mówic o naszych czasach "ciemnota", może dla tego że kiedyś dożyjemy czasów bez wojen, bez głodujących dzieci, bez zanieczyszczeń środowiska.
    Bo tak naprawdę mamy to wszystko w zasięgu ręki, ale chodzi o kasę, więc potrafimy tylko pisac i mówic o tych wszystkich problemach świata. A może wiara przestanie byc potrzebna, może zrozumiemy prawdziwą istote życia?
    Mam tylko nadzieję że jeśli grudniowa data 2012 roku nie jest kolejną ściemą, to zdążymy zdobyc wiedzę która pomoże nam przeżyc, lub chociaż szczątkowo ocalic nasz gatunek i kulturę. I z całym szacunkiem to nie modlitwa nas uratuje, tylko nauka i logiczne rozumowanie, zgodne działanie ludzi z całego świata. A narazie to możemy się tylko uważnie przyglądac temu co się wokół nas dzieje.

ODPOWIEDZ

.....

~saba

2008-12-07 00:33:58

HEJKA...nie chcę Ci niczego narzucać ale ja uważam że wiarę i naukę w pewnym sensie da się połączyć..one się nie wykluczają całkowicie...nauka ma nam pomagać w dotarciu do prawdy...a prawdą dla mnie jest religia...ale to moje osobiste myślenie,które dopiero niedawno się zmieniło...do niedawna nie wierzyłam,bawiłam się,ale teraz chcę zmienic swoje życie,mam cel...nie zależy mi na życiu doczesnym,wiem że to tylko chwilówka,i dobrze bo tym życiem mi się już rzyg...chce:(Nie jest żle mam wszystko-kasę,kochającego męża,ale otworzyłam oczy i widzę czym kierują się ludzie.Mieszkam w Londynie,gdzie jest mieszanina kulturowa,wyznaniowa i wogóle masakra...Przyznam Ci sie szczerze że boje się już ludzi..mam ciary wychodząc rano do pracy..Większość zachowuje się jak zombie...Nie wiesz czego się spodziewać po znajomych a co dopiero po obcych.Sam Jezus mówił że w czasach ostatecznych ludzi prawdziwie wierzących zostanie garstka..A co do końca świata...nie wiem czy to będzie 2012,wiem że to nastąpi i to niedługo.I masz rację nie wszyscy zginą,ale Ci co ocaleją zawdzięczać to będą Bogu i napewno nie będą to ci którzy depczą Jego prawa,bo bez Jego opieki nawet nauka i jej zdobycze nie pomogą.Czemu do tej pory w obliczu kataklizmów-powodzi,pożarów,trzęsień ziemi-nauka na niewiele się zdaje??A to będzie 1000 razy gorsze,więc nie liczyłabym za bardzo na naukowców...:(Ale nie chcę Cię przekonywać.Szanuję Twoje zdanie,pozdrawiam

ODPOWIEDZ

KONIEC ITD

~LALALA

2009-01-03 08:36:01

NO NO CAŁKIEM SENSOWNA WYPOWIEDZ LECZ CZYSTO NAUKOWA. CZLOWIEK POSIADA TEZ DUSZE. CIALO TO TYLKO MATERIA. NAUKA TO PIONEK W TYM W CZYM JESTESMY. SWIADOMOSC NAUKOWCOW JEST TAK MALA JAK SWIADOMOSC MALEJ MROWKI. A ZIEMIA JEST TYLKO ZIARENKIEM PIASKU W TYM W CZYM JESTESMY. A MOZE TO W CZYM JESTESMY JEST JAK ZIARENKO PIASKU W TYM CO NAPRAWDE ISTNIEJE. POSTĘP TECHNICZNY MUSI ISC NAPRZÓD JESTESMY INTELIGENTNI. A TO SKAD SIE WZIELISMY JEST PROSTE. PRZECIEZ SAMI SIE NIE STWORZYLIŚMY. GDYBY BÓG NIE ISTNIAL NIE ISTNIAŁABY NAWET NICOŚĆ.

ODPOWIEDZ



Wydawca portalu HOTNEWS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści  zamieszczane przez użytkowników tejże strony. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.



Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanisław Michalkiewicz
Nasze kanały RSS:
główny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofertę