Komentarze do artyku³u: A ojcem jest Celner z PO
O tym co dzieje sie w POLSCE
~MEGI
2006-12-11 09:50:30
jak zwykle celnie opisuje Stanisław Michalkiewicz- warto przeczytać.
Związki przestępcze zbrojne i cywilne
Jeszcze nie ucichÅ‚y echa zabawy, jakÄ… przed dwoma laty urzÄ…dzili sobie mÅ‚odzi ludzie w Zabrzu, a którÄ… teraz dziennik „Dziennik” wykorzystaÅ‚ w charakterze dowodu, jakoby w Polsce „odradzaÅ‚ siÄ™” okropny „nazizm”, a już scenÄ… politycznÄ… wstrzÄ…snęła afera obyczajowa z udziaÅ‚em posłów Samoobrony i pani Anety Krawczyk.
Można odnieść wrażenie, że krajowi i zagraniczni przeciwnicy aktualnego polskiego rządu, widząc małą skuteczność frontalnych uderzeń w centrum, postanowili ciąć po skrzydłach, żeby z jednej strony zablokować lustrację, a z drugiej wyjść naprzeciw niemieckim pragnieniom eliminacji, a przynajmniej marginalizacji ugrupowań niechętnych ratyfikowaniu unijnej konstytucji.
Niezależnie od tego, jazgot wokół życia erotycznego wpływowych mężów stanu z Samoobrony, stwarza Sojuszowi Lewicy Demokratycznej szansę uniknięcia kłopotliwej sytuacji w związku z przypadającą 13 grudnia 25 rocznicą wprowadzenia stanu wojennego. Jak wiadomo, został on wprowadzony formalnie przez Radę Państwa, która w tym przypadku złamała konstytucję, bo dekrety mogła wydawać tylko w okresie między sesjami Sejmu, a wtedy sesja jesienna jeszcze trwała sobie w najlepsze.
Faktycznie zaÅ› peÅ‚niÄ™ wÅ‚adzy przejęła wojskowa junta (pisano wtedy na pÅ‚otach: „junta juje” – co w literaturze uwieczniÅ‚ Janusz Anderman), zÅ‚ożona z razwiedczyków i (de)generałów, posiwiaÅ‚ych w sÅ‚użbie Sowieckiego Sojuza. Ta szajka nazwaÅ‚a siÄ™ WojskowÄ… RadÄ… Ocalenia Narodowego i posÅ‚ugujÄ…c siÄ™ Sejmem zÅ‚ożonym z najgorszych partyjnych i ubeckich kreatur, narzuciÅ‚a „surowe prawa stanu wojennego”, pod osÅ‚onÄ… których od samego poczÄ…tku rozpoczęła rozkradanie publicznego majÄ…tku, które od poÅ‚owy lat 80–tych nabraÅ‚o zorganizowanego charakteru uwÅ‚aszczenia nomenklatury.
Jak wiemy z ujawnionych przez IPN protokołów mÄ™drca Kuronia, „lewica laicka”, tzn. dawni stalinowcy w pierwszym lub drugim pokoleniu, zaproponowali, że w zamian dyskretnego wyeliminowania przez komunÄ™ „ekstremy” ze struktur podziemnych, „lewica laicka” w imieniu spoÅ‚eczeÅ„stwa zagwarantuje utrzymanie i pozycji spoÅ‚ecznej i nakradzionego w nowych warunkach ustrojowych. Ta oferta Kuronia staÅ‚a siÄ™ fundamentem umowy okrÄ…gÅ‚ego stoÅ‚u, bÄ™dÄ…cej prawdziwÄ… konstytucjÄ… III Rzeczypospolitej.
W rezultacie pierwszym prezydentem III Rzeczypospolitej zostaÅ‚ Wojciech Jaruzelski. ByÅ‚o to mniej wiÄ™cej tak, jakby pierwszym prezydentem Republiki Federalnej Niemiec zrobić Rudolfa Hessa, który w porównaniu z Adolfem Hitlerem niewÄ…tpliwie stanowiÅ‚ „mniejsze zÅ‚o”. Ale przejmujÄ…ca wÅ‚aÅ›nie niepodzielny rzÄ…d dusz michnikowszczyzna zagÅ‚uszyÅ‚a wszystkich krzykiem, że tak wÅ‚aÅ›nie bÄ™dzie najlepiej i prawie nikt nie oÅ›mieliÅ‚ siÄ™ przeciw temu zaprotestować.
W rezultacie od samego poczÄ…tku, zamiast ewangelicznego: „tak – tak, nie – nie”, nastÄ…piÅ‚o osobliwe pomieszanie dobrego i zÅ‚ego i na tej glebie, „jak grzyb trujÄ…cy i pokrzywa” wyrastaÅ‚y kariery i fortuny razwiedczyków i innych pieszczochów III Rzeczypospolitej. W roku 2002 zdominowany przez szubrawców Sejm postanowiÅ‚ podsumować stan wojenny, a zarazem zamknąć dyskusjÄ™ nad odpowiedzialnoÅ›ciÄ… za tÄ™ decyzjÄ™ i jej skutki. StwierdziÅ‚ m.in., że „tamte bolesne dni pozostanÄ… w pamiÄ™ci wielu jako próba zdÅ‚awienia spoÅ‚ecznego zrywu ku niepodlegÅ‚oÅ›ci (...) a dla innych (...) jako trudna konieczność wyboru mniejszego zÅ‚a”.
Znaczy – nadal nie wiemy, czy jest różnica miÄ™dzy dobrem, a zÅ‚em, miÄ™dzy wiernoÅ›ciÄ…, a zdradÄ…, ot – jednym siÄ™ podoba „gorsze zÅ‚o” innym „zÅ‚o lepsze”, a żadnej prawdy nie ma. Podobnie modliÅ‚ siÄ™ żoÅ‚nierz w okresie Rewolucji Francuskiej: „Panie Boże, jeÅ›li jesteÅ›, zbaw duszÄ™ mojÄ…, jeÅ›li jÄ… mam”.
Wreszcie wiosnÄ… bieżącego roku IPN w Katowicach przedstawiÅ‚ zarzuty zbrodni komunistycznej generaÅ‚owi Jaruzelskiemu i innym czÅ‚onkom „zwiÄ…zku przestÄ™pczego o charakterze zbrojnym”, jak prokuratorzy IPN nazwali WRON. No dobrze, a kiedy za organizacjÄ™ przestÄ™pczÄ… zostanie uznana PZPR, partia Jerzego SzmajdziÅ„skiego, Ryszarda Kalisza i Joanny Senyszyn? GeneraÅ‚owi Kiszczakowi zdaje siÄ™ nie można byÅ‚o zarzutów przedstawić, bo „unika prokuratorów”. No proszÄ™; „unika”. A to nie można go doprowadzić, jak to siÄ™ planuje w przypadku prof. Wolniewicza?
Gen. Jaruzelski odmówiÅ‚ wyjaÅ›nieÅ„, zaÅ› na swojej stronie internetowej napisaÅ‚, że ewentualny proces bÄ™dzie zarazem „sÄ…dem moralnym” nad tymi, którzy stan wojenny popierali. Najwyraźniej uważa, że to bÄ™dzie coÅ› okropnego. A przecież wÅ‚aÅ›nie o to chodzi, żeby przynajmniej jakiÅ› „moralny sÄ…d” nad zadowolonymi i drapujÄ…cymi w togi autorytetów moralnych szubrawcami siÄ™ odbyÅ‚, zanim w 2010 roku wszystko siÄ™ przedawni.
Stanisław Michalkiewicz
www.michalkiewicz.pl
Do Megi pisarki
~Raynold
2006-12-11 10:20:34
Mam do zamieszczonego tekstu następującą sugestię. Otóż, specyfiką wszelkich forów jest to, że zamieszcza się tam w miarę krótkie swoje spostrzeżenia dotyczące tekstu zamieszczonego powyżej. W tym przypadku tekst nie jest na temat, długi i w dodatku nie własny. Czyli zgodnie z zasadą forowego savoir-vivre nie powinien się tu znaleść. Jeśli zaś teks jest bardzo ważny i należy go skopiować to trzeba zrobić to umiejętnie, bez tajemniczych ozdobników.
Cenię sobie Michalkiewicza, bo miałem nawet możność wymienienia z nim pewnych spostrzeżeń, jednak jestem przekonany że o wiele lepszą reklamą dla niego byłoby odniesienie się do tekstu po prostu w linku.
O co naprawdÄ™ chodzi
~MEGI
2006-12-11 11:37:50
Nie mam zamiaru dywagować na temat kochanków Anety i domniemanych co ojców jej dziecka- bo to już zakrawa na farsę. Warto natomiast mówić o co naprawdę idzie w tej całej rozróbie i histerycznych próbach rozwalenia rządu przez michnikowszczyznę. Traz juz widać jak na dłoni skąd się biorą szaleńcze ataki na dekomunizacyjny rzad PiSowski - bo właśnie w obecnej kadencji parlamentu ulegną przedawnieniu najcięższe aferalnie - zbrodnicze sprawy tak prokuratorskie jak i pogwałcenia Polskiej Racji Stanu - ( np inwigilacja prawicy czy masakra stanu wojennego )- w 2007 roku -Lesiak odetchnie z ulgą, a w 2010 odetchnie Jaruzel ze zbrodniczą spółką. Dlatego panowie Kaczyńscy spieszcie się w zaprowadzaniu sprawiedliwości aby żydokomunie- mocodawcom Tuska nie mogło sie upiec.
Wydawca portalu HOTNEWS.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ci zamieszczane przez u¿ytkowników tej¿e strony. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±.
