Komentarze do artyku³u: Wspomnienia z przeszÅ‚oÅ›ci
Felieton Michałkiewicza!
~ROSOMAK_Navy SEAL
2006-12-14 04:43:22
Zdrada i służba
Komentarz · Radio Maryja · 13 grudnia 2006 | www.michalkiewicz.pl Szanowni PaÅ„stwo! Dzisiaj przypada 25 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Jak do tego doszÅ‚o? W sierpniu 1980 roku znaczna część, a może nawet wiÄ™kszość spoÅ‚eczeÅ„stwa polskiego, podniosÅ‚a bunt przeciwko partii. Pod naporem tego buntu partia komunistyczna zaczęła siÄ™ rozpadać, wytwarzajÄ…c politycznÄ… próżniÄ™. TÄ™ próżniÄ™ natychmiast zaczęły wypeÅ‚niać tajne sÅ‚użby wojskowe i cywilne i w ich stronÄ™ przesunÄ…Å‚ siÄ™ punkt ciężkoÅ›ci wÅ‚adzy.Ale bunt przyniósÅ‚ też pewien sukces spoÅ‚eczeÅ„stwu. UzyskaÅ‚o ono wÅ‚asna politycznÄ… reprezentacjÄ™, która z różnych wzglÄ™dów przybraÅ‚a formÄ™ zwiÄ…zku zawodowego. ByÅ‚ to osobliwy zwiÄ…zek, bo skupiaÅ‚ wszystkie zawody i miaÅ‚ strukturÄ™ terytorialnÄ…. Ta okoliczność wskazuje, że „Solidarność” tak naprawdÄ™ nie byÅ‚a zwiÄ…zkiem, tylko swego rodzaju alternatywnym paÅ„stwem, podobnie, jak w czasie okupacji niemieckiej, Polskie PaÅ„stwo Podziemne.Krótko mówiÄ…c, wytworzyÅ‚ siÄ™ stan dwuwÅ‚adzy który na dÅ‚uższÄ… metÄ™ jest nie do utrzymania. Suwerenność polityczna oznacza bowiem, że żadna wÅ‚adza na swoim terytorium nie toleruje wÅ‚adzy równej sobie. Dlatego też miÄ™dzy „SolidarnoÅ›ciÄ…”, a cywilna i wojskowÄ… bezpiekÄ…, która opanowaÅ‚a struktury paÅ„stwowe, musiaÅ‚o dojść do konfrontacji. GeneraÅ‚ Jaruzelski też to rozumiaÅ‚ i za parawanem oficjalnych rozmów i pojednawczych gestów, przygotowywaÅ‚ konfrontacjÄ™ zbrojnÄ…. W konfrontacji zbrojnej bowiem, wszystkie atuty byÅ‚y po stronie bezpieczniaków i wojska, bo „Solidarność”, podobnie jak reszta spoÅ‚eczeÅ„stwa, byÅ‚a caÅ‚kowicie bezbronna.„Solidarność” – owszem – byÅ‚a silna, a raczej sprawiaÅ‚a wrażenie silnej dopóty, dopóki rywalizacja byÅ‚a, że tak powiem, „sportowa”, czyli pokojowa. W przypadku konfrontacji zbrojnej – nie miaÅ‚a szans na zwyciÄ™stwo. Stan wojenny oznaczaÅ‚ wiÄ™c likwidacjÄ™, czy Å›ciÅ›lej – zepchniÄ™cie „SolidarnoÅ›ci” do podziemia, w którym musiaÅ‚a walczyć o przetrwanie. Bezpieczniacy i razwiedka wojskowa odzyskaÅ‚y peÅ‚niÄ™ wÅ‚adzy.
OceniajÄ…c stan wojenny z ówczesnej perspektywy, można Å›miaÅ‚o powiedzieć, że byÅ‚ on aktem zdrady narodowej. Bezpieczniacy i wojskowa razwiedka wystÄ…piÅ‚y bowiem przeciwko narodowym aspiracjom do wolnoÅ›ci i niepodlegÅ‚oÅ›ci politycznej. Zamiast sÅ‚użyć swemu narodowi, który ich karmiÅ‚ i uzbroiÅ‚, wykorzystaÅ‚y swojÄ… pozycjÄ™, by go obezwÅ‚adnić, zapanować nad nim i go ograbić.W tym kontekÅ›cie twierdzenia generaÅ‚a Jaruzelskiego, jakoby wprowadzeniem stanu wojennego obroniÅ‚ nas przed zmasakrowaniem przez Sowietów, nie wytrzymuje krytyki. Pozór prawdziwoÅ›ci nadaje temu twierdzeniu tylko przypadkowa okoliczność, że spoÅ‚eczeÅ„stwo, czy choćby „Solidarność”, nie stawiÅ‚y zbrojnego oporu. Jedyny strzaÅ‚, jaki z tej strony padÅ‚ w stanie wojennym, to byÅ‚ strzaÅ‚ z pistoletu do sierżanta Karosa. Inne przypadki oporu, czÄ™sto zresztÄ… bohaterskiego, miaÅ‚y charakter bierny. Ale i tam, gdzie ten bierny opór wystÄ…piÅ‚, miaÅ‚o miejsce użycie broni. Gdyby zatem spoÅ‚eczeÅ„stwo, albo chociaż „Solidarność”, stawiÅ‚y opór zbrojny, generaÅ‚ Jaruzelski nie zawahaÅ‚by siÄ™ wymordować nas i zmasakrować, żeby tylko zasÅ‚użyć sobie na pochwałę Leonida Breżniewa i na order Lenina Wiecznie Å»ywego. Taki ci już z niego „Polacziszka”.WiÄ™c dziÄ™ki stanowi wojennemu bezpieczniacy cywilni i wojskowi odzyskali peÅ‚niÄ™ wÅ‚adzy nad narodem polskim. I co z tÄ… wÅ‚adzÄ… zrobili, w jakim celu jej użyli? Z dzisiejszej perspektywy i w Å›wietle zachowanych dokumentów wiemy ponad wszelkÄ… wÄ…tpliwość, że w celu obezwÅ‚adnienia narodu i zapanowania nad nim – żeby go obrabować.Pod osÅ‚onÄ… tak zwanych „surowych praw stanu wojennego” komunistyczna nomenklatura przystÄ…piÅ‚a do rozkradania paÅ„stwa. Ten proceder, nazwany później uwÅ‚aszczeniem nomenklatury, przybraÅ‚ charakter masowy od poÅ‚owy lat 80-tych, kiedy staÅ‚o siÄ™ wiadome, że nastÄ…pi ewakuacja imperium sowieckiego ze Åšrodkowej Europy i komuna musi przygotować siÄ™ do zajÄ™cia nadrzÄ™dnej pozycji w nowych warunkach ustrojowych. To wtedy wÅ‚aÅ›nie doszÅ‚o do cichego porozumienia komuny z „lewicÄ… laickÄ…”, czyli dawnymi stalinowcami, stanowiÄ…cymi wówczas część „demokratycznej opozycji”.
Jak wynika z ujawnionych protokołów rozmów Jacka Kuronia z pÅ‚k Janem Lesiakiem, „lewica laicka” zasugerowaÅ‚a komunie dyskretne wyeliminowanie ze struktur podziemnych tak zwanej „ekstremy”, czyli politycznych konkurentów „lewicy laickiej”, w zamian za co ona, już „w imieniu spoÅ‚eczeÅ„stwa”, udzieli komunistycznej nomenklaturze gwarancji zachowania i pozycji spoÅ‚ecznej i „zdobyczy” nagrabionych podczas uwÅ‚aszczenia – już w nowych warunkach ustrojowych.Zwróćmy uwagÄ™ na podobieÅ„stwo stanu wojennego w roku 1981 do poczÄ…tków sowieckiej okupacji Polski w roku 1944. Ówczesny terror i eksterminacja polskich patriotów z Armii Krajowej stanowiÅ‚y nie tylko metodÄ™ obezwÅ‚adnienia narodu polskiego i zapanowania nad nim, ale również – obrabowania go poprzez tak zwane dekrety nacjonalizacyjne. Wtedy komunistyczna szajka dokonaÅ‚a rabunku polskich obywateli, żeby zająć dominujÄ…cÄ… pozycjÄ™ w ramach ustroju socjalistycznego. W stanie wojenny po raz drugi siÄ™gnęła po terror, żeby w kilka lat później po raz drugi obrabować naród, tym razem rozkradajÄ…c wÅ‚asność paÅ„stwowÄ…, by w ten sposób zająć dominujÄ…cÄ… pozycjÄ™ w tej karykaturze kapitalizmu, jakÄ… do spółki z „lewicÄ… laickÄ…” stworzyÅ‚a.I w jednym i w drugim przypadku skierowane to byÅ‚o przeciwko narodowi, przeciwko jego interesom i aspiracjom i dlatego stanowi niewÄ…tpliwy akt zdrady. Te dwa akty zdrady, zarówno na poczÄ…tku, jak i przy koÅ„cu PRL-u sÄ… potwierdzeniem, że komuna w polskim organizmie narodowym stanowi ciaÅ‚o obce, rodzaj gangreny, którÄ… trzeba wyciąć bez wahania, bo w przeciwnym razie może ona doprowadzić do zgangrenowania caÅ‚ego organizmu.Tak siÄ™ przypadkowo zÅ‚ożyÅ‚o, że w przeddzieÅ„ 25 rocznicy stanu wojennego w Polsce, w dalekim Chile umarÅ‚ generaÅ‚ August Pinochet. Komunistyczna i trockistowska miÄ™dzynarodówka, podobnie zresztÄ… jak „lewica laicka” i zbieranina różnych obłąkaÅ„ców, oskarżyÅ‚y go o zbrodnie i odsÄ…dziÅ‚y od czci i wiary. Tymczasem generaÅ‚ August Pinochet miaÅ‚ odwagÄ™ wyciąć komunistycznÄ… gangrenÄ™ z organizmu narodu chilijskiego po to, by przeprowadzić niezbÄ™dne reformy, które zapewniÅ‚y mu trwaÅ‚y dobrobyt.
ZestawiajÄ…c postać generaÅ‚a Augusta Pinocheta w generaÅ‚em Wojciechem Jaruzelskim mamy peÅ‚ny kontrast, peÅ‚ne przeciwieÅ„stwo. Z jednej strony wojskowy, który potrafiÅ‚ sÅ‚użyć swojemu narodowi. Z drugiej – wojskowy, który wÅ‚asnemu narodowi wypowiedziaÅ‚ wojnÄ™, żeby przysÅ‚użyć siÄ™ obcemu imperializmowi i miejscowej bandzie zÅ‚odziejaszków i drapichrustów.
Dzięki temu zbiegowi okoliczności łatwiej nam dzisiaj rozeznać, gdzie jest czarne, a gdzie białe, gdzie służba własnemu narodowi, a gdzie narodowa zdrada. Wpatrując się w takie znaki możemy wyciągnąć z historii właściwe wnioski, wbrew podejmowanym przez michnikowszczyznę próbom zacierania różnicy między dobrem, a złem. Szczęść Boże! Mówił Stanisław Michałkiewicz.
Wydawca portalu HOTNEWS.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ci zamieszczane przez u¿ytkowników tej¿e strony. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±.
