Notice: Undefined variable: wyswietl in /home/srv96109/domains/hotnews.pl/public_html/forum/naglowek.php on line 52

Notice: Undefined variable: edytor in /home/srv96109/domains/hotnews.pl/public_html/forum/naglowek.php on line 60

Dodawanie komentarza

Do tematu: MORD POWSTAŃCÓW WARSZAWY

Notice: Undefined index: userinfo in /home/srv96109/domains/hotnews.pl/public_html/body_logowanie.php on line 2

Komentarze do artyku³u: KUL gloryfikuje zbrodniarzy?

POKA¯ WSZYSTKIE W¡TKI

MORD POWSTAŃCÓW WARSZAWY

~Meliza

2009-07-31 15:32:00

Mord Powstañców Warszawy w S³upskiej Szkole M.O.
   Dok³adnej daty przys³ania transportu do Gdañska i dalej do S³upska
   nie pamiêtam, na pewno by³y dwa samochody ciê¿arowe. Nie ulega
   w¹tpliwooeci, ¿e to byli powstañcy warszawscy od stopnia szeregowca
   do stopnia oficerskiego. Któryoe z konwojentów powiedzia³ im, ¿e s¹
   przeznaczeni na rozstrzelanie. Adolf £aniecki potwierdzi³, ¿e to jest
   prawda.
   Niedaleko S³upska ¿o³nierze zorganizowali ucieczkê, która nie powiod
   ³a siê, zostali wy³apani przy pomocy kursantów ze szko³y M.O.
   w S³upsku. Czêoeæ ¿o³nierzy AK skierowano do UB nad rzekê S³upiê,
   gdzie zostali rozstrzelani na polecenie NKWD-zisty Leebe Bartkowskiego,
   który odpowiada³ za ten transport AK-owców. Drugi samochód zosta
   ³ skierowany do szko³y M.O., gdzie na strzelnicy Bartkowski chcia³,
   aby kursanci M.O. rozstrzelali ¿o³nierzy Powstania Warszawskiego.
   Jednak kursanci szko³y M.O. odmówili strzelania do ¿o³nierzy Powstania
   Warszawskiego. Wtedy NKWD-zista Leebe Bartkowski wraz z pomocnikiem
   rozstrzela³ ¿o³nierzy Powstania Warszawskiego. Gdy Bartkowski
   zapyta³ komendanta szko³y M.O., dlaczego on nie wyrazi³ zgody,
   aby jego ludzie rozstrzelali AK-owców ten¿e odpowiedzia³, aby on
   zapyta³ siê Izaaka Stolzmana vel Kwaoeniewskiego, to on mu wszystko
   wyt³umaczy. Jak siê okaza³o, Stolzman co jakioe czas podsy³a³ wiêŸniów
   AK-owców i Niemców w ilooeci 2-3 osób tygodniowo, aby wyznaczeni
   kursanci mogli trenowaæ „celnooeæ” strza³Ã³w oraz przyzwyczajali siê do
   zabijania ludzi, inaczej mówi¹c byli przygotowywani na zabójców.
   Przyk³ad:
   W 1970 r., miesi¹c grudzieñ, pracownicy Stoczni Gdañskiej zastrajkowali
   oraz wyszli na ulicê Gdañska w zwi¹zku z podwy¿k¹ ¿ywnooeci i innych
   artyku³Ã³w. Strajk robotników Stoczni Gdañskiej poparli robotnicy
   Stoczni Gdañskiej. W³adze komunistyczne postanowi³y, ¿e u¿yj¹ broni celem
   st³umienia strajku. O tym, ¿e ma byæ u¿yta broñ, doskonale widzia³
   I Sekretarz PZPR w Gdañsku Stanis³aw Kocio³ek, który zacz¹³ wzywaæ robotników
   przez radio i telewizjê, aby pracownicy powrócili do pracy. Dok
   ³adnie pamiêtam. Gdy robotnicy rano wysiedli z poci¹gu elektrycznego
   na przystanku Gdynia-Stocznia, komunioeci otworzyli ogieñ z broni maszynowej.
   Na przyjazd poci¹gu czeka³ w powietrzu helikopter Wojsk Ochrony
   Pogranicza, helikopter pilotowa³ por. Bagniewski Stanis³aw. W oerodku
   znajdowali siê kursanci ze szko³y M.O. w S³upsku z broni¹ maszynow¹,
   którzy na rozkaz swego prze³o¿onego otworzyli ogieñ do robotników. Byli
   zabici i ranni.
   84Izaak Stolzman vel Kwaoeniewski nie tylko mordowa³ ludzi w S³upsku,
   ale równie¿ w Gdañsku, gdzie te¿ byli zakopywani. Pewnego zimowego
   poranka, bodaj¿e by³ to grudzieñ 1949 r. dok³adnie nie pamiêtam,
   wszak¿e minê³o 52 lata, Stolzman zarz¹dzi³ zbiórkê swoich zbirów
   z NKWD i natychmiastowy wyjazd do Gdañska. Okaza³o siê, ¿e nale¿y
   jechaæ do wiêzienia do Sztumu, je¿eli siê nie mylê czêoeæ grupy pojecha-
   ³a i przywieŸli oko³o 20 ludzi, w tym równie¿ dziewczêta. NKWD-zioeci
   mieli „radochê”, ¿e siê z nimi zabawi¹ i tak siê sta³o. Izaak wybra³ sobie
   naj³adniejsz¹ i najzgrabniejsz¹, a resztê - kilka dziewcz¹t - rzuci³ „na po-
   ¿arcie” swoim zbójcom. Ja natomiast poprosi³em Izaaka Stolzmana,
   aby on mnie zwolni³ do domu, ¿e chcê wymieniæ ubranie i ¿e wyprasujê
   jemu mundur itd. Mia³em szczêoecie, bo na 24 godziny zosta³em zwolniony,
   powiedzia³, ¿e mam siê stawiæ jutro o godz. 22.00. Gdy zjawi³em
   siê, pod UB od strony zaplecza-podwórka, które by³o ogrodzone p³otem
   z cegie³, stawiano samochód, na który ³adowano zw³oki itd. Gdy podszed
   ³em do samochodu widok by³ straszny w oewietle reflektora, który
   ooewietla³ wnêtrze samochodu. Sk³adano zmasakrowane i zakrwawione
   zw³oki, niektóre twarze by³y tak zmasakrowane od uderzeñ, ¿e by³a to
   nie twarz, a miazga rozbitej twarzy. Po za³adowaniu kolumna ruszy³a
   w stronê Wrzeszcza. Gdy minêlioemy most przy Bramie Oliwskiej, kolumna
   skrêci³a w lewo. Okaza³o siê, ¿e mielioemy zamordowanych ¿o³nierzy
   AK pochowaæ przy cmentarzu wojskowym, do³y oemierci by³y ju¿ wykopane.
   Po wrzuceniu cia³ do do³u zosta³y one zakopane, zrównane itd.
   Stró¿a ani opiekuna na tym cmentarzu nie by³o.
   O ironio losu, po 17 latach w 1964 roku, gdy s³u¿y³em jako oficer
   w Szkole Specjalistów Morskich Wojsk Ochrony Pogranicza, w przededniu
   oewiêta Wszystkich OEwiêtych szko³a nasza otrzyma³a opiekê nad
   tym cmentarzem. Opieka polega³a na tym, aby doprowadziæ do porz¹dku
   cmentarz…
   Po powrocie z Gdañska w S³upsku nic siê nie zmieni³o. Co jakioe czas
   Izaak Stolzman wyje¿d¿a³, wtedy wszyscy mieli spokój. NKWD-zioeci jak
   sobie popili, to opowiadali jak to by³o w Bornym Sulinowie, w jaki sposób
   mordowali AK, ¿o³nierzy Armii Andersa, ¿o³nierzy ró¿nej narodowooeci.
   Ju¿ wspomnia³em, ¿e Izaak mordowa³ wstrzykuj¹c truciznê, ale tylko
   tym ofiarom, które mia³y byæ spalone w podziemiach na Jaracza albo
   te¿ zasypane wapnem niegaszonym…
   W szponach Stolzmana by³em do 1949 r., do koñca stycznia. Zosta³a
   nasilona akcja mordowania ¿o³nierzy niemieckich, którzy odmówili wspó³-
   pracy - o tym ju¿ mówi³em. W samym miesi¹cu styczniu zamordowano
   85i spalono oko³o 450 ¿o³nierzy niemieckich i innych narodowooeci. Nadmiar
   obowi¹zków i spanie po 4-5 godzin na dobê da³y znaæ o sobie. Zachorowa
   ³em na ¿Ã³³taczkê. Stolzman da³ samochód i zawieziono mnie do Polikliniki
   MSW na ulicê Kartusk¹, obecnie Nowe Ogrody. Po przeprowadzeniu
   badañ okaza³o siê, ¿e jestem chory na ¿Ã³³taczkê mechaniczn¹ tak, ¿e nie
   musia³em ioeæ do szpitala. Ojciec mój by³ w dobrej komitywie z lekarzem,
   w zwi¹zku z tym wydano zaoewiadczenie i zawiadomiono Izaaka Stolzmana,
   ¿e jestem chory na zaraŸliw¹ ¿Ã³³taczkê. W ten sposób pozby³em siê supermordercy,
   który chcia³ mnie wykierowaæ na mordercê i NKWD-zistê.
   Po wykurowaniu siê zastanawia³em siê, co z sob¹ zrobiæ. Stara³em
   siê dostaæ do Oficerskiej Szko³y Mar. Wojennej, ale siê nie uda³o.
   Pocz¹tek roku 1949, marzec, dostajê wiadomooeæ od p. £aniewskiego,
   ¿e Forster prosi mnie o kontakt.
   Zeznanie - ooewiadczenie
   Wie pan, jestem zadowolona, ponownie te prochy zmar³ych upominaj
   ¹ siê o ujawnienie kto ich zamordowa³, zobaczy³am w telewizji, ¿e dosz
   ³o do rozebrania oeciany i znowu dyrektor biblioteki pedagogicznej odkry
   ³a lochy.
   Ja tu by³am 26 lat wstecz w 1973-74 r. i odkry³am te lochy.
   Przyjê³am obowi¹zki dyrektora szko³y w sierpniu 1973 r. Przede mn¹
   by³ dyrektor p. Sobe. Szko³a liczebnie by³a ma³a, ooemioklasowa, tote¿
   nie mia³am zastêpcy ani kierownika administracyjnego. Wszystkie sprawy
   pedagogiczne, administracyjne by³y na mojej g³owie, z ooewiaty nie
   mia³am ¿adnej pomocy. W szkole ca³y czas by³ wyczuwalny gaz. Na dole,
   w podziemiach - piwnicy mieli swoje pomieszczenia: by³a kot³ownia
   oddzielona oecian¹ od „g³Ã³wnej piwnicy” (komory gazowej), której
   NKWD nie u¿ywa³o. W magazynie mieoeci³a siê te¿ szatnia, sprz¹taczki
   mia³y tam swoje pomieszczenia gospodarcze. Intensywny gaz wydobywa
   ³ siê z podziemia, trudno by³o ustaliæ sk¹d idzie. Nie¿yj¹cy ju¿ pan Sys
   ³o Józef na polecenie pana dyrektora zalepia³ glin¹ studzienki, które
   by³y usytuowane na dole. Najpierw wiêc skoncentrowa³am uwagê na
   tych studzienkach. Zaczê³am dzia³aæ - ¿adnego zalepienia nie bêdzie,
   powiadomi³am w³adze ooewiatowe, urz¹d miejski, interweniowa³am do
   dyrekcji gazowni. Pisa³am wszêdzie. By³a komisja, badali, udawali, ¿e to
   nie jest gaz!!! Ale w sumie stwierdzili, ¿e to gaz, pochodzi z s¹siedztwa,
   oczywioecie na te studzienki na³o¿ono hermetyczne uszczelki.
   Dzieci podtruwa³y siê, pracuj¹ca szatniarka p. Krystyna Chojnacka
   wielokrotnie spuchniêta by³a od gazu, z tego powodu przebywa³a na
   86zwolnieniu lekarskim. Spowodowa³am, ¿e dosz³o do powa¿nej przeróbki
   kanalizacyjnej. Minê³o trochê czasu i nadal stwierdzi³am, ¿e gaz jest.
   Pewnego dnia przyjecha³ na wizytê inspektor pracy o nazwisku
   Goronka oraz inspektor Kaczor. Wtedy podlegalioemy pod kuratorium
   w Koszalinie. Obejrzeli oni budynek szkolny od góry do do³u, przeszli do
   kot³owni i us³ysza³am rozmowê. - Jaki ciekawy piec - mówi. - Wiesz, takiego
   pieca jeszcze nie widzia³am, co za dziwne dysze!!!
   Ja siê nie znam na tych piecach, szko³a jest po kapitalnym remoncie
   i oeladów pieców nie ma. Ja penetrowa³am dalej przy tym w piwnicy
   du¿ej. Zainteresowa³o mnie pomieszczenie, które mia³o metalowe drzwi.
   By³ kwadratowy otwór, z zewn¹trz budynku by³y du¿e, kwadratowe, hermetycznie
   zamykane drzwi od strony gazowni i w tym pomieszczeniu
   drugie, takie same drzwi od wewn¹trz. Za tymi drzwiami by³a zdemontowana
   wê¿ownica. Wê¿ownica by³a pod metalowymi p³ytami w posadzce
   w pomieszczeniu betonowym. W³az zamurowany, pod w³azem
   rura grubooeci muru, natomiast du¿e, hermetyczne do tej pory by³y dwa
   wzierniki, jeden w rogu. Jak by³a telewizja z Gdañska, kamera ujê³a ten
   wziernik. Penetrowa³am nadal, dziwi³am siê po co s¹ te 4 studzienki. Pani
   Sobe mówi³a, ¿e by³a tylko jedna ubikacja turecka, w ogóle nie by³o
   sanitariatu.
   Wracaj¹c jeszcze do tych studzienek, zauwa¿y³am, ¿e jak deszcze
   padaj¹, to nasila siê natê¿enie gazu. Przez te studzienki. Obok na oecianie
   30x30 cm by³a drobna siatka ponad moj¹ g³ow¹, na oecianie w piwnicy
   pomieszczenia obok tej komory. Z tej siatki wydobywa³ siê gaz. Kaza
   ³am palaczowi rozwaliæ tê siatkê. Ten otwór wysoko do do³u zosta³
   rozwalony. Po rozwaleniu tej oeciany moim oczom ukaza³ siê d³ugo korytarz
   - górny. Gdy wesz³am do lochu, patrzy³am na dolny loch. Proszê
   pana, zanim weszlioemy powiadomi³am mê¿a, by³ oficerem informacji
   w JW. W stopniu mjr., Berety W³adys³aw. Wtedy m¹¿ da³ mi sapera. Zanim
   wesz³am jeszcze do korytarza, pozwoli³am sobie zmierzyæ loch.
   Zdziwiona by³am tak¹ rzecz¹, na zewn¹trz by³y du¿e wycieraczki, by³y
   widoczne wykopy. Przed ka¿d¹ wycieraczk¹ by³a para drzwi. W sumie
   by³y trzy wejoecia do piwnicy. Wymierzy³am obwód zewnêtrznej oeciany
   po owalu i oeciany wewnêtrznej. W nastêpnym dniu przyjecha³ saper oraz
   syn pana Sus³o. Wtedy by³ on w szkole pdf. w Przasznyszu. I co siê ukaza
   ³o moim oczom: troszeczkê gruzu, bardzo du¿o kartek A4 i tu i ówdzie
   bielej¹ca kooeæ ludzka. Jak szlioemy korytarzem, po prawej stronie by³y
   hylogryfy - znaki pisane ludzk¹ rêk¹, których teraz nie by³o. Natomiast
   miêdzy górnym korytarzem a dolnym s¹ 4 okna w kszta³cie litery U. ¯ad-
   87nych krat i by³o bardzo du¿o wapna, ca³y korytarz by³ zasypany wapnem.
   Mówi³am panu, ¿e odmierzy³am odcinki d³ugooeci muru na zewn
   ¹trz i wewn¹trz. Idziemy we troje, nagle stwierdzam, ¿e powinien byæ
   korytarz, mamy nadmiar sznurka, a korytarza nie ma, na dole jest mur.
   Pos³a³am po pana Sys³o, zosta³ przyniesiony m³ot, kilof i rozbilioemy, ale
   proszê pana, by³am ostro¿na i kaza³am wybiæ od góry 4-5 cegie³ i nagle
   zobaczylioemy, ¿e jest komora wype³niona grafitowym dziwnym proszkiem.
   Komora 2x2 m, by³ szalunek, zmierzy³am g³¹b: 1,2 m.
   Od mê¿a W³adys³awa otrzyma³am telefonicznie wiadomooeæ do prokuratora
   Wolskiego. Mia³ on prowadziæ dochodzenie w sprawie morderstw.
   Moja sekretarka zadzwoni³a do prokuratora pana Wolskiego,
   który przyszed³ do szko³y, obejrza³ przyniesione przeze mnie kooeci, prochy,
   kartki napisane w jêzyku niemieckim. Nawet nie zszed³ na dó³ do
   lochu, nie by³ w ogóle zainteresowany spraw¹. Powiedzia³, ¿e sprawa
   jest oczywista, takich miejsc w S³upsku jest wiêcej!!! I ¿e to mo¿na powiedzieæ
   dzieciom i pracownikom szko³y!!!, ¿e byli tu przewo¿eni jeñcy
   oraz przymusowi robotnicy.
   26 lat póŸniej w styczniu 2001 r.
   Gdy do S³upska przyjecha³ prokurator z IPN Koszalin poprosi³am,
   abyoemy przeszli ca³y loch, chcia³am przemierzyæ w jego obecnooeci
   w dobrym ooewietleniu. By³ tylko on i ja, tam ¿adnego ooewietlenia nie ma
   i kiedy przysz³am do koñca lochu i przede mn¹ znowu by³a oeciana, by-
   ³am ogromnie zdumiona. Ju¿ wczeoeniej moje zdumienie by³o ogromne,
   poniewa¿ od wewn¹trz te cztery w³azy (ooewietlenia) zosta³y precyzyjnie
   zamurowane. Do tego zamurowania musia³ byæ zajêty (zatrudniony)
   mistrz sztukatorski o najwy¿szej umiejêtnooeci. Wewn¹trz dolnego lochu
   4 w³azy na p/w drzwi wejoeciowych do okr¹glaka doprowadzaj¹ce oewiat
   ³o do dolnego lochu.
   Zauwa¿y³am, ¿e w lochu by³o naniesione du¿o gruzu i oemieci. OEciana
   nooena, na której 26 lat temu widzia³am ró¿nego rodzaju napisy wiêŸniów,
   którzy zostali zamordowani w podziemiach, wygl¹da³a jak gdyby
   dopiero by³a wybudowana, czyoeciutka, lepikiem piêknie odoewie¿ona. Te
   zdumiewaj¹ce lochy by³y zamurowane. W jaki sposób nast¹pi³y zmiany???
   Dolny loch jest nieczytelny. Te cztery w³azy, które ooewietla³y dolny
   loch, zosta³y precyzyjnie od wewn¹trz zamurowane. Kto nie wie i nie
   by³, nie rozpozna³, poniewa¿ precyzyjnie dobrana kolorystyka ceg³y
   i z³¹cza cementowe to jest mistrzowska robota. Gdy dosz³am do koñca
   górnego lochu nie znalaz³am komory. Te otwory, które wybi³am, by³y
   precyzyjnie zamurowane.
   88
   OElady zbrodni pope³nionych w podziemiach okr¹glaka na ulicy Jaracza
   zaciera grupa ludzi oraz dobrani fachowcy. Jeszcze w zesz³ym roku
   s³ychaæ by³o odg³osy dochodz¹ce z podziemi okr¹glaka - stwierdzi³a
   jedna z pracownic biblioteki pedagogicznejOd tygodni polskojêzyczne media promuj¹ Borowskiego-Bermana, który jako marsza³ek
   Kne-Sejmu ma komfortow¹ pozycjê do walki o prezydencki sto³ek po Kwaoeniewskim-Stolzmanie,
   choæ ten maj¹c 600-osobow¹ ekipê w kancelarii i praktycznie nieograniczone
   fundusze oraz dostêp do ¿ydomediów, ju¿ niemal otwarcie forsuje kontrkandydaturê swojej
   lalki Jolki Kwaoeniewskiej z ¿ydowskiego domu Kontów.89

ODPOWIEDZ



Wydawca portalu HOTNEWS.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ci  zamieszczane przez u¿ytkowników tej¿e strony. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±.



Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanis³aw Michalkiewicz
Nasze kana³y RSS:
g³ówny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofertê