Notice: Undefined variable: wyswietl in /home/srv96109/domains/hotnews.pl/public_html/forum/naglowek.php on line 52

Notice: Undefined variable: edytor in /home/srv96109/domains/hotnews.pl/public_html/forum/naglowek.php on line 60

Dodawanie komentarza

Do tematu: Quo vadis Europa?

Notice: Undefined index: userinfo in /home/srv96109/domains/hotnews.pl/public_html/body_logowanie.php on line 2

Komentarze do artykuu: Nauka w konspiracji

POKA WSZYSTKIE WTKI

Quo vadis Europa?

~panna

2009-10-11 23:35:31

OTO dlaczego Merkiel nie poda ręki
   
   Zaloguj się
   
   E-mail
    OnetHasło
   
   
   Całość można pobrać: http://opoka.giertych.pl/quo_vadis_pol.pdf
   
   Poseł do Parlamentu Europejskiego,
   
   
   
   
   
   Quo vadis Europa?
   
   
   
   
   
   Maciej Giertych
   
   
   
   Na okładce: „Photo European Parliament”
   
   Opinie zawarte w niniejszej publikacji pochodzą od autora. Nie odzwierciedlają
   
   oficjalnego stanowiska Parlamentu Europejskiego.
   
   Parlament nie jest odpowiedzialny za jakiekolwiek wykorzystanie
   
   informacji zawartych w tej publikacji.
   
   Spis rzeczy
   
   Nieufność wobec Prus 5
   
   Ojcowie Unii Europejskiej . . . . . . . . . 6
   
   Projekt niemiecki 8
   
   Imperialne początki 8
   
   Bismarckowska metoda łączenia . . . 10
   
   Propozycja Bethmanna Hollwega . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 10
   
   Plany Hitlera 14
   
   Europa regionów 17
   
   Dominacja niemiecka . . . . . . . . . . . . 20
   
   Wpływy bizantyńskie . . 24
   
   Jaka ma być Europa? 26
   
   Kryzys gospodarczy . . . . 28
   
   Kryzys demograficzny 31
   
   Wyzwanie islamskie 33
   
   Ekspansja islamska 33
   
   Jaki jest dzisiaj Islam w Europie? . . . . . . . . 34
   
   Geografia cywilizacyjna . . . . . . . 35
   
   Doświadczenie historyczne . . . . . . . . . 36
   
   Jak sprostać islamskiemu wyzwaniu? . . . . 37
   
   Co możemy zrobić? 38
   
   Wyrażam serdeczne podziękowanie
   
   prof. Bolesławowi Suszce za pomoc
   
   w korzystaniu z tekstów niemieckich.
   
   Prof. Władysławowi Chałupce
   
   serdecznie dziękuję za korektę językową teksu polskiego.
   
   Nieufność wobec Prus
   
   Na samym wstępie pragnę jasno podkreślić, że książka niniejsza nie jest
   
   skierowana przeciwko Niemcom, a jedynie przeciwko pewnemu modelowi
   
   Unii Europejskiej pochodzenia niemieckiego, który odbieram jako nie do
   
   przyjęcia; jest on również nie do przyjęcia dla wielu innych Europejczyków,
   
   w tym wielu Niemców. Oczywistym przykładem jest tu Konrad Adenauer,
   
   uważany za jednego z ojców Unii Europejskiej. Jego wizja była inna
   
   i całe swoje życie był przeciwnikiem tego, co określał jako pruskie wpływy
   
   w Niemczech. Niestety, jednak to właśnie ta pruska wizja jest dzisiaj realizowana
   
   w Unii Europejskiej.
   
   Dla uzasadnienia mojej oceny myślenia Adenauera przytoczę kilka jego
   
   opinii, które niemiecka historia wolałaby zapomnieć.
   
   W czasach narodowego socjalizmu opozycja anty-hitlerowska próbowała
   
   zaangażować Adenauera w swoją działalność. Antynazistowski przywódca
   
   ruchu oporu Jakob Keiser przyszedł do Adenauera w 1936 roku prosząc
   
   go, by włączył się w antynazistowskie działania. Elfride Nebgen, żona Kaisera,
   
   w książce o swym mężu opisuje to spotkanie w następujący sposób:
   
   „Z tych to powodów ani Kaiser, ani jego przyjaciele nie byli w stanie zgodzić się
   
   z opinią, która nie chciała słyszeć o aktywnej roli Wehrmachtu [nazwa armii
   
   niemieckiej w owym czasie] przeciwko Hitlerowi. Adenauer bowiem miał
   
   bardzo niskie zdanie o inteligencji generałów. ‘Czy widział Pan kiedyś generała
   
   o inteligentnej twarzy?’ spytał Kaisera”… „Nie zbłądzimy tłumacząc
   
   tę rozmowę z 1936 roku, gdy zrozumiemy odległość, jaką Adenauer utrzymywał
   
   wobec wszystkiego, co się wiązało z prusactwem, a która definiowała
   
   jego negatywne nastawienie w owym czasie. W środowiskach nadreńskich
   
   prusactwo w dużym stopniu identyfikowano z przywództwem Werhmachtu
   
   i ani jedno, ani drugie nie cieszyło się jakimkolwiek zaufaniem.”1
   
   Późniejsze wydarzenia przyznały Adenauerowi rację. Pucz generałów
   
   z 20 lipca 1944 roku (próba zabójstwa Hitlera przez Clausa von Stauffen-
   
   1. Elfriede Nebgen „Jakob Kaiser. Der Widerstandskämpfer“ [Jakob Kaiser. Wojownik ruchu oporu], Verlag W. Kohlhammer,
   
   Stuttgart 1970. „Deshalb stimmten weder Kaiser noch seine Freunde je einer Haltung zu, die nichts von
   
   einer aktiven Rolle der Wehrmacht Hitler gegenüber wissen wollte. Aber Adenauer schätze nun einmal die Einsicht
   
   der Generale nur gering ein. „Haben Sie schon einmal einen General mit einen klugen Gesicht gesehen?“, so fragte
   
   er Kaiser… Man ging aber in der Deutung der Unterredung von 1936 sicherlich nicht fehl, wenn man annahm, daß
   
   Adenauers Distanz zu allem, was mit Preußentum zusammenhing, seine damalige negative Haltung bestimmte. Preußentum
   
   und Wehrmachtsführung wurden nun einmal in rheinischen Kreisen weitgehend gleichgesetzt, und beide
   
   wurden nicht gerade mit Vertrauen bedacht.“ (p. 60)
   
   berga), z którym Kaiser był związany, przyszedł bardzo późno, gdy Hitler
   
   już wyraźnie przegrywał wojnę, i nawet w tych okolicznościach okazał się
   
   nieudany, a konspiratorzy zostali zlikwidowani.
   
   W grudniu 1946 r. Konrad Adenauer, w owym czasie przewodniczący
   
   Chrześcijańskiej Unii Demokratycznej (CDU) w Brytyjskiej Strefie Okupacyjnej,
   
   powiedział: “My na zachodzie odrzucamy wiele z tego, co nazywane jest
   
   ‘pruskim duchem’. Uważam, że stolica Niemiec powinna być zlokalizowana na
   
   południowym-zachodzie raczej niż w Berlinie położonym na wschodzie … Kto
   
   uczyni z Berlina nową stolicę Niemiec, ten stworzy duchowo nowe Prusy.”2
   
   O tym, że te anty-pruskie sentymenty to nie tylko opinia Adenauera, ale że
   
   były one bardziej powszechne, świadczy list Ojca Laurentiusa Siemera, prowincjała
   
   Dominikanów w Niemczech, który napisał w czerwcu 1945 roku
   
   do dr. Hermana Siemera, przyszłego posła do Bundestagu: „Najważniejszy
   
   był rozwój przemysłowy na Zachodzie. W tym regionie nie było żadnego
   
   zaufania do Junkrów zza Łaby.”3
   
   Inny sławny Niemiec, nadreńczyk, prof. Anton Hilckman (1900–1970)
   
   z uniwersytetu w Moguncji, poświęcił całe swoje życie akademickie obronie
   
   łacińskiej Europy i obnażaniu negatywnego wpływu pruskiego w Niemczech.
   
   Lista jego publikacji4 wyraźnie to pokazuje. W latach 1940–45 był on
   
   jeńcem niemieckich obozów koncentracyjnych za swoje poglądy.
   
   W Bawarii wymyślono sformułowanie „Saupreüßen” (świńscy Prusacy).
   
   W sposób oczywisty byli, a zapewne są i dzisiaj Niemcy, którym nie odpowiada
   
   pruski sposób myślenia.
   
   Ojcowie Unii Europejskiej
   
   Adenauer razem z Alcide de Gasperim i Robertem Schumanem są często
   
   wymieniani jako ojcowie Unii Europejskiej. Słynny angielski historyk Arnold
   
   Toynbee, komentując konferencję zorganizowaną przez Radę Europy
   
   w Rzymie w 1953 r. zanotował wówczas, że w dyskusji wyróżniały się dwie
   
   osoby: de Gasperi i Robert Schuman. „Obaj wielcy pionierzy i architekci jed-
   
   2. “Wir im Westen lehnen vieles, was gemeinhin ‘preußischer Geist’ gennant wird, ab. Ich glaube, daß die deutsche
   
   Hauptstadt eher im Südwesten liegen soll als im weit östlich gelegenen Berlin ... Wer Berlin zur neuen Hauptstadt
   
   macht, schafft geistig ein neues Preußen.“ (Die Zeit 12.XII.1946 after Wolf Schneider „Überall ist Babylon“, Econ-
   
   Verlag GMBH, Düsseldorf, 1960).
   
   3. Elfriede Nebgen „Jakob Kaiser. Der Widerstandskämpfer“ [Jakob Kaiser. Wojownik ruchu oporu], Verlag W. Kohlhammer,
   
   Stuttgart 1970. „Von größter Wichtigkeit war die Entwicklung vom industriellen Westen. Man hatte dort
   
   überhaupt kein Vertrauen zu den ostelbischen Junkern.“ (p. 61)
   
   4. “In Memoriam Anton Hilckman” 1975 Herausgeber: Heimatverein Bevergern e. V., 4441 Bevergern, Kirchstrasse 4.
   
   ności europejskiej opowiadali mi o wspólnych doświadczeniach, które pomogły
   
   im wyjść poza opłotki narodowe, pozwoliły odkryć szersze horyzonty
   
   myślenia i odczuwania. Stało się dla mnie jasne, że tym, co zbliżało do siebie
   
   de Gasperiego, Schumana, a także Adenauera, była ich religia. Katolicy po
   
   prostu nie mogą koncentrować się tylko na sprawach własnego narodu...”5
   
   Podobny pogląd wyraził Papież Jan Paweł II: „Drodzy przyjaciele, w tych
   
   dniach, gdy zastanawiacie się nad Europą jest naturalnym, że wspominacie,
   
   iż wśród głównych promotorów ponownego zjednoczenia tego kontynentu
   
   byli ludzie głębokiej chrześcijańskiej wiary tacy jak Adenauer, de Gasperi
   
   i Schuman. Czyż można nie doceniać faktu, że w 1951 roku, zanim rozpoczęły
   
   się delikatne negocjacje, które doprowadziły do przyjęcia Traktatu
   
   Paryskiego, zapragnęli spotkać się w benedyktyńskim klasztorze nad Renem
   
   na medytację i modlitwę?”6
   
   Podobnie Józef Kardynał Ratzinger (wkrótce potem Papież Benedykt
   
   XVI) napisał w 2005 roku: „Stoimy więc przed pytaniem: jak postępować
   
   dalej? W wielkich wydarzeniach naszych czasów czy istnieje jakaś tożsamość
   
   Europy posiadająca przyszłość, którą moglibyśmy zaakceptować? Było
   
   to jasnym dla ojców jedności europejskiej, Adenauera, Schumana i de Gasperiego,
   
   że taka tożsamość istnieje i że jest nią chrześcijańskie dziedzictwo
   
   naszego kontynentu, który w ogóle dzięki chrześcijaństwu powstał. Dla tych
   
   ludzi było jasnym, że destruktywność dyktatur nazistowskiej i stalinowskiej
   
   pochodziła z odrzucenia tych chrześcijańskich fundamentów.”7
   
   Można bez ryzyka stwierdzić, że poglądy obecnego Papieża, Benedykta
   
   XVI, bawarskiego Niemca, są o wiele bliższe Adenauerowi niż Niemcom
   
   o bardziej pruskiej mentalności. Dodam tutaj, że pełna akceptacja niemieckiego
   
   Papieża przez Polaków, akceptacja, która wydaje się pełniejszą od tej,
   
   jaką wykazują sami Niemcy, pochodzi z faktu, że w swojej mentalności jest
   
   bardzo bliski naszej polskiej mentalności. Wielu przypuszczało, że niemiecki
   
   5. http://ekai.pl/europa/?MID=3809
   
   6. Przemówienie Papież Jana Pawła II do byłych stażystów Fundacji Roberta Schumana, 7 listopad 2003. „Dear friends, in
   
   these days in which you are reflecting on Europe, it is natural to recall that among the principal promoters of the reunification
   
   of this continent were men inspired by profound Christian faith, like Adenauer, de Gasperi and Schuman. How can we underestimate,
   
   for example, the fact that, in 1951, before beginning the delicate negotiations which would lead to the adoption of
   
   the Treaty of Paris, they wished to meet in a Benedictine monastery on the Rhine for meditation and prayer?” http://www.vatican.
   
   va/holy_father/john_paul_ii/speeches/2003/november/documents/hf_jp-ii_spe_200 31107_robert-schuman_en.html
   
   7. Joseph Ratzinger “So stehen wir vor der Frage: Wie soll es weitergehen? Gibt es in den gewaltigen Umbrüchen unserer
   
   Zeit eine Identität Europas, die Zukunft hat und zu der wir von innen her stehen können? Für die Väter der europäischen
   
   Einigung – Adenauer, Schumann, de Gasperi – war es klar, dass es eine solche Grundlage gibt und daß sie im christlichen
   
   Erbe unseres durch das Christentum gewordenen Kontinents besteht. Für sie war klar, dass die Zerstörungen, mit denen
   
   uns die Nazidiktatur und die Diktatur Stalins konfrontierten, gerade auf der Abstoßung dieser Grundlage beruhten“ Sueddeutsche
   
   Zeitung April 13, 2005.
   
   Papież odciągnie Polaków od wierności Kościołowi. To się nie stało. W sposób
   
   oczywisty inne czynniki niż narodowość odgrywają tutaj rolę.
   
   Niewątpliwie katolicyzm głównych twórców Unii Europejskiej oraz chrześcijański
   
   uniwersalizm znajdują się u korzeni przekonania, że Europa może
   
   i powinna się zjednoczyć. Owszem, zgadza się, byli też za kulisami również
   
   nie-chrześcijańscy „ojcowie” Unii Europejskiej, wśród których wymienić
   
   możemy takich ludzi jak Jean Monnet8, Richard Coudenhove-Kalergi9 i Jozef
   
   Retinger10, którzy choć może nie szczególnie antychrześcijańsko działali, ale
   
   byli bliżsi wolnomularskim ideałom i planom dla Europy. Jesteśmy oczywiście
   
   świadomi tych dwóch trendów u korzeni Unii Europejskiej, a stała walka
   
   między chrześcijańską i laicką wizją Europy jest dobrze odzwierciedlona
   
   w codziennych polemikach i głosowaniach w Parlamencie Europejskim.
   
   Natomiast o wiele mniej znanym jest fakt, że istnieje specyficznie niemiecki
   
   projekt dla Unii Europejskiej, który jest stopniowo realizowany. Adenauer
   
   określiłby go jako „pruski”. Niestety, jednak to pruskie myślenie zdominowało
   
   dzisiejsze Niemcy i chociaż Prusy nie funkcjonują dzisiaj na arenie międzynarodowej,
   
   mentalność pruska trwa pod firmą Niemiec, lub niemieckiej
   
   mentalność. Niewątpliwie liczącą się rolę w szerzeniu tej pruskiej mentalności
   
   w Niemczech odegrała obecność ludności pochodzącej z terytoriów,
   
   które Niemcy utraciły po II wojnie światowej. Byli to w przeważającej mierze
   
   Prusacy. Osiedlili się na terenie całych Niemiec razem ze swoją potężną organizacją,
   
   Federacją Wysiedleńców (Bund der Vertriebenen (BdV)) i stanowią
   
   ważny element polityki niemieckiej. Również obecny „Ostflucht”, tendencja
   
   do opuszczania byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD) przyczynia
   
   się do szerzenia tej pruskiej mentalności.
   
   Projekt niemiecki
   
   Imperialne początki
   
   Czym więc jest ten niemiecki (pruski) projekt? Aby zrozumieć niemieckie
   
   cele, trzeba spojrzeć tysiąclecie wstecz, aż do niemieckich Cesa-
   
   8. Autor tak zwanego Planu Schumana tworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (EWWS). Gdy plan został zrealizowany
   
   w 1952 roku Monnet został pierwszym prezydentem Wysokiego Zarządu EWWS. On też zorganizował w 1955
   
   roku Komitet Akcji na rzecz Stanów Zjednoczonych Europy.
   
   9. Author takich książek jak “Paneuropa” Wiedeń 1923, “Kampf um Europa” Zürich 1949, “Die europäische Nation” Stuttgart 1953.
   
   10. Retinger asystował przy tworzeniu Ruchu Europejskiego (European Movement) i Rady Europy. Został honorowym
   
   sekretarzem generalnym Ruchu Europejskiego. Zorganizował Kongres Europejski w Hadze w 1948 roku. W 1954 zainicjował
   
   konferencje Bilderberg.
   
   rzy Rzymskich. To nie apetyty imperialne stanowią tu problem. W wieku
   
   XIX, co najmniej sześciu aktorów europejskich miało imperialne ambicje
   
   (Austro-Węgry, Wielka Brytania, Francja, Prusy, Rosja i Osmanowie). Co
   
   wyróżnia niemieckich cesarzy XI wieku to fakt, że przejęli oni bizantyński
   
   sposób myślenia.
   
   Jak pisałem w mojej książeczce „Wojna cywilizacji w Europie” (2007),
   
   bizantynizm pojawił się w Niemczech, gdy Niemcy byli Cesarzami Świętego
   
   Imperium Rzymskiego (od XVI w. określanego jako Święte Cesarstwo
   
   Rzymskie Narodu Niemieckiego). Cesarz Otton II poślubił bizantyńską
   
   księżniczkę Teofano w 972 roku. Jej dwór imponował Germanom i narzucił
   
   sposób funkcjonowania państwa. Jako regentka przy małoletnim Ottonie
   
   III Teofano narzuciła pewien styl myślenia. Z tego myślenia pochodzi cezaropapizm,
   
   próby narzucenia papiestwu woli cesarza niemieckiego. Z biskupów
   
   robiono lenników (tzw. inwestytura świecka). Z tego pochodzi metoda
   
   funkcjonowania państwa stworzonego przez Zakon Krzyżacki, który jako
   
   pierwszy zaprzągł religię do służby polityce. Krzyżacy nawracali mieczem
   
   i nie uznawali żadnych praw pogan. Ta postawa została potępiona przez
   
   Kościół na Soborze w Konstancji (1414–18), dzięki pracy polskiego delegata
   
   Pawła Włodkowica. Duch Zakonu Krzyżackiego utrzymał się jednak
   
   w Prusach. Ukradłszy podbitym, a właściwie wytępionym, Prusom ich nazwę,
   
   oraz porzuciwszy katolicyzm (pierwszy biskup katolicki, który przeszedł
   
   na protestantyzm to Krzyżak, biskup Sambii Jerzy Polenz – w 1523 r.),
   
   przyjąwszy zasadę religii krajowej (Landeskirche) i zasadę cuius regio eius
   
   religio (czyja władza, tego religia) w 1555 r., państwo pruskie stało się głównym
   
   ośrodkiem bizantynizmu w Europie. Ciekawe, że na zachodzie Europy
   
   przejście na protestantyzm nie oznaczało opuszczenia cywilizacji łacińskiej,
   
   natomiast w krajach niemieckich nawet katolicyzm ulegał bizantynizmowi,
   
   stając się religią krajową, jak np. w Austrii. Wtrącanie się cesarza do
   
   spraw Kościoła, nawet do liturgii (józefinizm) powszechnie akceptowano.
   
   To Prusy Fryderyka Wielkiego (wraz z Austrią i Rosją) doprowadziły do
   
   rozbiorów Polski, czyli do gwałtu na sąsiednim państwie. To nie była wojna
   
   o sporne prowincje czy racje, ale zwykła grabież, wzbogacenie kosztem
   
   okradzionego.
   
   Bizantyński sposób myślenia zdominował politykę Zakonu Krzyżackiego,
   
   królów pruskich i najsłynniejszych pruskich kanclerzy. Ta mentalność
   
   wymaga, by państwo było przede wszystkim skuteczne, a nie koniecznie
   
   etyczne.
   
   10
   
   Bismarckowska metoda łączenia
   
   Obecny pomysł zjednoczonej Europy zaczyna się od kanclerza Ottona von
   
   Bismarcka. Po udanych operacjach wojskowych przeciwko Austrii i Francji
   
   król Prus został ogłoszony cesarzem Niemiec 18 stycznia 1871 roku. Nowe
   
   niemieckie cesarstwo miało strukturę federalną, a każda z jego 25 części składowych
   
   (królestwa, wielkie księstwa, księstwa, wolne miasta) zachowywała
   
   częściową autonomię. Jako cesarz (Kaiser), król pruski, nie był suwerenem
   
   wobec całości Niemiec, ale tylko pierwszym wśród równych. Przewodniczył
   
   Bundesratowi, gdzie wszystkie państewka składowe były reprezentowane,
   
   a który spotykał się, w celu przedyskutowania planów politycznych zaproponowanych
   
   przez kanclerza, którego mianował cesarz. Waluty poszczególnych
   
   państewek były stopniowo zastępowane marką (Reichsbanknote). Co pierwotnie
   
   zaczęło się w 1834 jako unia celna (Deutscher Zollverein), stopniowo
   
   scalało się w jednolite państwo pod dominacją pruską. Po zaledwie 43 latach
   
   państwo to było gotowe rozpocząć wielką wojnę (1914–1918), z wyraźnym
   
   celem umieszczenia całej Europy pod dominacją niemiecką.
   
   Propozycja Bethmanna Hollwega
   
   Na samym początku pierwszej wojny światowej, 9 września 1914 roku,
   
   w więc w czasie, gdy trwała bitwa nad Marną i Niemcy mieli nadzieję, że
   
   wkrótce wkroczą do Paryża (w wojnie błyskawicznej „Blitzkrieg”, jak to uczynili
   
   na przełomie 1870/71 r., a potem w 1940), kanclerz Theobald Bethmann
   
   Hollweg przedstawił cesarzowi dokument definiujący cele tej wojny (“Ziel des
   
   Krieges”). Dokument ten jest bardzo ciekawy. Definiuje on cele w następujący
   
   sposób: „Zabezpieczenie Rzeszy Niemieckiej od zachodu i od wschodu
   
   na tak długo, jak tylko da się pomyśleć. W tym celu Francja musi zostać tak
   
   osłabiona, by już nie mogła się na nowo podźwignąć jako wielkie mocarstwo.
   
   Rosja musi być, o ile możności, odepchnięta od niemieckich granic i jej panowanie
   
   nad nierosyjskimi ludami wasalnymi musi zostać złamane. [... ] Należy
   
   osiągnąć ustanowienie środkowoeuropejskiego związku gospodarczego
   
   drogą wspólnych układów celnych, obejmujących Francję, Belgię, Holandię,
   
   Danię, Austro-Węgry, Polskę11, oraz ewentualnie także Włochy, Szwecję
   
   i Norwegię. Związek ten, wprawdzie bez wspólnej konstytucyjnej nadbudowy
   
   i przy zachowaniu zewnętrznej równości swoich członków, ale faktycznie
   
   pod niemieckim kierownictwem, będzie musiał utrwalić panowanie gospodarcze
   
   (wirtschafliche Vorherrschaft) Niemiec nad środkową Europą”.12
   
   11. Według ówczesnej terminologii niemieckiej pod pojęciem Polski rozumiano “Królestwo Kongresowe”, najbardziej
   
   zachodnią część zaboru rosyjskiego, gdzie pierwotnie było trochę polskiej autonomii, ale królem był car.
   
   11
   
   Ten projekt wygląda znajomo, czyż nie?
   
   Rok później, w 1915, ten projekt Bethmanna Hollwega został rozpisany
   
   pełniej w książce Friedricha Naumanna pt. „Mitteleuropa”13 opublikowanej
   
   w Berlinie. Autor ten pisze o „środkowo-europejskim społeczeństwie nastawionym
   
   na gospodarzenie”.14 Naumann uważa Bismarcka za inicjatora tego
   
   pomysłu. „Sądzę, że wykazałem, że to on [Bismarck] jest inicjatorem Europy
   
   Środkowej. Naszym zadaniem jest kontynuacja jego dzieła”15 Region ten miał
   
   być zorganizowany na bazie współpracy Niemiec z Austro-Węgrami, prowadzącej
   
   do jednego wielkiego państwa (Großstaat) z wieloma narodowościami:
   
   „A ponad wszystkim, ponad niemieckimi, francuskimi, duńskimi, polskimi
   
   obywatelami Rzeszy, ponad madziarskimi, niemieckimi, rumuńskimi, słowackimi,
   
   chorwackimi, serbskimi Węgrami, ponad niemieckimi, czeskimi, słowackimi,
   
   polskimi, południowosłowiańskimi Austriakami wyobraźmy sobie
   
   raz jeszcze pojęcie nadrzędne, Europa Środkowa. Europa Środkowa będzie
   
   w swym jądrze niemiecka, będzie używać samorzutnie światowego i umożliwiającego
   
   porozumienie wzajemne języka niemieckiego, będzie jednak od
   
   pierwszego dnia okazywać ustępliwość i elastyczność w stosunku do wszystkich
   
   składających się na nią sąsiednich języków, bo tylko tak może wyrosnąć
   
   wielka harmonia, niezbędna dla wszystkich stron zwalczanego i podlegającego
   
   naporowi wielkiego państwa” [... ] “Nowa dorastająca po wojnie młodzież
   
   ma wykonać to lepiej niż my starzy, aby typ środkowo-europejskiego człowieka
   
   mógł zostać wypracowany przy współ-przyjęciu wszystkich twórczych
   
   elementów i sił, jako nosiciel wieloczłonowej, bogatej w treści silnej kultury,
   
   rosnącej wokół niemieckości”.16 Naumann twierdzi, że w ten sposób „regulo-
   
   12. Fritz Fischer „Deutsche Kriegesziele Revolutionierung und Separatfrieden im Osten 1914-1918” Historische Zeitschrift
   
   1959. vol. 188(2), 249-310. On p. 255: „Sicherung des Deutschen Reiches nach West und Ost auf erdenkliche
   
   Zeit. Zu diesen Zweck muß Frankreich so geschwächt werden, daß es als Großmacht nicht neu erstehen kann. Rußland
   
   von der deutschen Grenze nach Möglichkeit abgedrängt und seine Herrschaft über die nichtrussischen Vasallenvölker
   
   gebrochen werden. [... ] Es ist zu erreichen die Gründung eines mitteleuropäischen Wirtschaftsverbandes durch gemeinsame
   
   Zollabmachungen, unter Einschluß von Frankreich, Belgien, Holland, Dänemark, Österreich-Ungarn, Polen (!),
   
   und evtl. Italien, Schweden und Norwegen. Dieser Verband, wohl ohne gemeinsame konstitutionelle Spitze, unter deutscher
   
   Führung, muß die wirtschaftliche Vorherrschaft Deutschlands über Mitteleuropa stabilieren.“
   
   13. Friedrich Naumann « Mitteleuropa ». 1915, Berlin, Druck u. Verlag Georg Reimer.
   
   14. ibid. p. 102 „Das mitteleuropäische Wirtschaftsvolk”
   
   15. ibid. p. 56 „Ich glaube aufgezeigt zu haben, daß er [Bismarck] der Anfänger Mitteleuropas ist. Unsere Aufgabe ist es,
   
   ihn fortzusetzen.“
   
   16. ibid. p. 100-101 „Und über das alles, über deutsche, französische, dänische, polnische Reichsbeutsche, über magyarische,
   
   deutsche, rumänische, slowakische, kroatische, serbische Ungarn, über deutsche, tschechische, slowakische,
   
   polnische südslawische Ostereicher denken wir uns nun nochmals den Oberbegriff Mitteleuropa. Mitteleuropa wird
   
   im Kern deutsch sein, wird von selbst die deutsche Welt- und Vermittlungssprache gebrauchen, muß aber vom ersten
   
   Tage an Nachgiebigkeit und Biegsamkeit gegenüber allen mitbeteiligten Nachbarsprachen zeigen, weil nur so die
   
   große Harmonie emporwachsen kann, die für einen allseitig umkämpften und umdrängten Großstaat nötig ist [...]
   
   Hier soll die neue, nach den Krieg erwachsende Jugend es besser machen als wir Alten, damit der Typ des mitteleuropäischen
   
   Menschen mit Aufnahme aller Bildungselemente und Kräfte herausgearbeitet werde, der Träger einer um
   
   das Deutschtum herum wachsenden vielgliedrigen starken und inhaltreichen Kultur.“
   
   12
   
   wana narodowa ekonomia będzie wzrastać, ze wszystkich stron na bazie państwowego
   
   czy narodowego socjalizmu.”17 „Niemieckie gospodarcze wyznanie
   
   wiary ma w przyszłości stać się w coraz wyższym stopniu cechą charakterystyczną
   
   Europy Środkowej.”18 Innymi słowy Europa Środkowa (Mitteleuropa)
   
   ma przynieść materialne korzyści za cenę akceptacji niemieckiej dominacji,
   
   akceptacji niemieckiej organizacji. Wobec tych, którym pomysły Naumanna
   
   się nie podobają jest on bardzo brutalny: „... Mniejsze narody nie posiadają
   
   możliwości przewodzenia grupom [krajów], w sensie gospodarki światowej
   
   mają tylko wybór między izolacją lub przyłączeniem się... Prędzej czy później
   
   będą musiały zdecydować, w której konfiguracji [niemieckiej, rosyjskiej czy
   
   brytyjskiej], w zależności od geografii, produkcji i bliskości duchowej, mogą
   
   lub są zdolne iść razem do przodu. Jest to twarde ograniczenie, trudny los,
   
   ale jest to nadrzędny wymóg czasu, imperatywa kategoryczna dla rozwoju
   
   ludzkości.”19 Terytorialnie ten program jest prawie taki sam jak obecna Unia
   
   Europejska, z wyjątkiem tego, że podporządkowanie pod niemieckie przywództwo
   
   Wielkiej Brytanii, wówczas (1915 r.) liczącego się imperium kolonialnego,
   
   było w owym czasie jeszcze niewyobrażalne.
   
   W 1916 roku powołano Komitet Roboczy dla Europy Środkowej (Arbeitsausschuß
   
   für Mitteleuropa) jako zespół doradców przy niemieckim Ministerstwie
   
   Spraw Zagranicznych. Członkami byli nie tylko Friedrich Naumann,
   
   ale także Mathias Erzberger, który później negocjował rozejm w Compiégne
   
   z 11.11.1918 r., czołowy polityk socjalistyczny Gustav Noske, przemysłowcy
   
   Robert Bosch i Albert Ballin, przyszły prezydent Reichsbanku i hitlerowski
   
   minister skarbu Hjalmar Schacht, filozof Max Weber i inni. W 1917 r. komitet
   
   ten zaczął publikować tygodnik “Mitteleuropa”.20 Pomysł zdominowanej przez
   
   Niemcy Europy Środkowej był systematycznie studiowany i rozwijany.
   
   Wypada podkreślić tu, że Naumann, jako chrześcijański demokrata, nie
   
   proponował pruskiej, ale habsburską metodę rządzenia nad nie niemieckimi
   
   narodami. Nie potrzebujemy jednak spekulować jak niemiecka Europa
   
   by wyglądała, gdyby Niemcy wojnę wygrały. W rzeczywistości Niemcy
   
   17. ibid. p. 113 „ ... so wächst von allen Seiten der Staats- oder Nationalsozialismus, es wächst die «geregelte Volkswirtschaft
   
   »“
   
   18. ibid. p. 114 “Die deutsche Wirtschaftskonfession soll in Zukunft immer mehr der Charakter von Mitteleuropa werden.“
   
   19. ibid. p. 178 « ... die kleineren Völker gar nicht die Möglichkeit haben, sich selbst als weltwirtschaftliche Gruppenführer
   
   
   
   
   
   
   
   

ODPOWIEDZ



Wydawca portalu HOTNEWS.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za treci  zamieszczane przez uytkownikw teje strony. Osoby zamieszczajce wypowiedzi naruszajce prawo lub prawem chronione dobra osb trzecich mog ponie z tego tytuu odpowiedzialno karn lub cywiln.



Nieprzerwanie od 2004 roku!

PARTNERZY:
Stanisaw Michalkiewicz
Nasze kanay RSS:
gwny
O NAS:
REKLAMA:
zobacz ofert