POLSKA (33303)



 

 

POLSKA (33303 wypowiedzi)


Komentarze do artykułu: Marsz kibiców przeciwko PZPN




Wizja Katarzyny Emmerich zwycięstwo 16.10.2009r. 14:39

 

Zacznijmy jednak od wcześniejszego proroctwa, przekazanego nam przez św. Katarzynę Emmerich. Oto fragment jej zapisków: "Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów "światła", widoczne wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym.(...)Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół(...)W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami.(...)Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią, burzyciele zastali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok.(...)Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie.
   Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną liczbę ludzi pracującą, by go zburzyć. Ujrzałam też innych, naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi - odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć.(...)Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem.(...)Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni.(...)Zobaczyłam, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do różnorodnych podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali, było próżne, puste i powierzchowne".
   Wizja św. Katarzyny w plastyczny sposób ukazuje atak masonerii na Kościół. Ale znów ich działania kończą się niepowodzeniem. W ostatnim niemal momencie przychodzi zwycięstwo. Zwycięstwo Maryi...
   


 

Co to znaczy być osobą? M.A.K 16.10.2009r. 15:53

 

Nieraz słyszymy wypowiedzi o godności człowieka jako osoby. Człowieka należy szanować, bo ma godność osobową, bo należy do rzędu bytów osobowych, tak jak osobą nazywamy Boga, jak osobami nazywamy aniołów, tak też o ludziach mówimy jako o osobach. Nigdy osobami nie są rzeczy ani zwierzęta. Jedynie człowiek należy do najwyższych, szczytowych formacji bytowych, które są zdolne powiedzieć o sobie "ja", albowiem poznają siebie, poznają swe czyny, znają swój cel, cel ludzkiego życia, są zdolne poprzez swe wolne akty decyzyjne zmieniać siebie i swe otoczenie, a nawet odmienić bieg historii. To chrześcijaństwo uświadomiło ludziom sens bycia osobą, gdy w nauczaniu wiary zwróciło uwagę, że Jezus Chrystus jako Słowo Wcielone, a więc jako Bóg, który stał się człowiekiem, jest nadal osobą i to osobą boską istniejącą zawsze, bo stanowi drugą Osobę Trójcy Świętej, w której doskonale i w pełni wyraża się Bóg Ojciec w swym boskim poznaniu siebie.
   
   Osoba ludzka, każdy z nas jako byt osobowy, jako "ja" natury rozumnej, jest kimś dynamicznym, kimś, kto ma się spełnić przez swoje uczynki wolne i rozumne (uczynki osobowe), kimś, kto ma uzyskać swą osobową twarz poprzez dobrowolne akty decyzyjne, czyli nasze życie moralne realizujące prawdziwe dobro, czyli rzeczywistą miłość. To ona ma nas doprowadzić do ostatecznego zjednoczenia się z Bogiem i bezpośredniego uczestniczenia w życiu Boga - w jego poznaniu, miłości, wolności i szczęściu.



Wydawca portalu HOTNEWS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści  zamieszczane przez użytkowników tejże strony. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.