Komentarze do artyku³u: Mafia rzeczywiÅ›cie istnieje?
Ochydni żydzi Paszkwilanci
~Stan na Prezydenta
2010-03-24 21:31:43
Stanisław Tymiński: Paszkwilanci
Opublikował/a Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-02-27
Obserwując scenę polityczną w Polsce, zauważyłem, że dziennikarze, którzy mnie zawsze zwalczali, stali się słynni i bogaci. Historia ostatnich 20 lat pokazuje, że można było zrobić dobrą karierę na tendencyjnym szkalowaniu mojej osoby. Niektórzy robią to do dzisiaj.
Jedna z “moich” paszkwilantek, Å»ydówka Anne Applebaum, już w 1990 roku publikowaÅ‚a o mnie obrzydliwe teksty w skrajnie konserwatywnej amerykaÅ„skiej prasie. To samo po angielsku i po polsku pisaÅ‚ jej mąż Radek Sikorski, byÅ‚y dziennikarz, który zrobiÅ‚ karierÄ™ w polityce. Radek robi teraz podchody na stanowisko prezydenta RP, a jego żona Applebaum obiecuje, że przestanie pisać tendencyjne teksty dla amerykaÅ„skiej prasy, kiedy zostanie PierwszÄ… DamÄ… w Polsce. Wiadomo, że Pierwszej Damie nie wypada pisać paszkwili. Może to zlecić innym osobom.
W 90 roku atakowali mnie tacy dziennikarze, jak Daniel Passent i JarosÅ‚aw GugaÅ‚a, którzy dostali stanowiska ambasadorów RP w Argentynie i w Urugwaju. Dziennikarz Krzysztof Kasprzyk za swój udziaÅ‚ w książce “Åšladami Stana TymiÅ„skiego” byÅ‚ konsulem w Vancouverze, Los Angeles i Nowym Jorku. Piotr Najsztub dostaÅ‚ miesiÄ™cznik “Przekrój” oraz programy publicystyczne w TVP, a jego szef Adam Michnik zostaÅ‚ niekwestionowanym królem żydowskiego “Salonu”. Monika Olejnik oraz Tomasz Lis do tej pory dostajÄ… najwyższe pensje w telewizji. Nawet Anita Gargas, którÄ… znaÅ‚em jako przymierajÄ…cÄ… gÅ‚odem mÅ‚odÄ… emigrantkÄ™ w Toronto i pożyczaÅ‚em jej pieniÄ…dze na przeżycie, paszkwilowaÅ‚a mnie w 90 roku, teraz jest szefem publicystyki w TVP. Åšp. dziennikarz Roman Samsel, którego kiedyÅ› zatrudniÅ‚em do edycji mojej książki “ÅšwiÄ™te psy”, napisaÅ‚ na mój temat kilka książkowych paszkwili i jeździÅ‚ z nimi do szkół Å›rednich w caÅ‚ej Polsce, aby osobiÅ›cie niszczyć mojÄ… reputacjÄ™. ZmarÅ‚ w wielkich cierpieniach na raka dwunastnicy.
Lista “moich” paszkwilantów jest bardzo dÅ‚uga i nie jest to miejsce na jej publikacjÄ™, a wiÄ™c daÅ‚em tylko kilka przykÅ‚adów, że szkalowanie TymiÅ„skiego okazaÅ‚o siÄ™ dziaÅ‚alnoÅ›ciÄ… bardzo korzystnÄ… dla wielu dziennikarzy. Notabene przez ostatnie 20 lat jestem w Polsce pod Å›cisłą cenzurÄ… – nikt w Kraju nie opublikuje moich tekstów, a wiÄ™c nie mam możliwoÅ›ci obrony. Pewnie z obawy, aby nie zdewaluować wartoÅ›ci tych wydumanych paszkwili.
Zawsze byÅ‚em zdumiony, z jak wielkim zaciÄ™ciem byÅ‚em kÅ‚amliwie atakowany przez obcych mi ludzi. Jest to swego rodzaju komplement, że poÅ›wiÄ™cili mi tyle uwagi, ryzykujÄ…c przez pisanie potwornych kÅ‚amstw swojÄ… reputacjÄ™. Atakowano mnie głównie za to, że odważyÅ‚em siÄ™ bronić Polaków skazanych na biedÄ™ przez mafijno-polityczny ukÅ‚ad “okrÄ…gÅ‚ego stoÅ‚u”, oraz za to że w 1990 roku zdobyÅ‚em poparcie milionów Polaków, którzy po 8 tygodniach morderczej kampanii wyborczej wybrali mnie na stanowisko swego prezydenta. Tyle, że na koniec “dopasowano” wynik wyborów na korzyść Lecha Wałęsy. ByÅ‚bym wtedy waszym prezydentem, gdyby nie dorzucono kartek do urn w dużych miastach wojewódzkich, gdzie “ukÅ‚ad” miaÅ‚ swoich ludzi. Po sfaÅ‚szowanych wyborach byÅ‚em brutalnie porzucony przez wÅ‚asny elektorat na pożarcie zjadliwych paszkwilantów, którzy dalej rzucali siÄ™ na mnie jak wÅ›ciekÅ‚e psy. Czarne chmury zebraÅ‚y siÄ™ wtedy nad PolskÄ… i wiszÄ… nad krajem do tej pory. A byliÅ›my tak blisko zwyciÄ™stwa i udaÅ‚o nam siÄ™ obalić wrogi nam antypolski rzÄ…d Tadeusza Mazowieckiego. Mimo że prawdziwy wynik wyborów przyhamowaÅ‚ socjopatyczne reformy Leszka Balcerowicza, to wszystko poszÅ‚o na marne, bo dziÅ› PolskÄ… rzÄ…dzi haniebny ukÅ‚ad PO-PiS.
W 1991 roku sfałszowano wybory, utrącając większość Partii X za domniemane podrabianie podpisów koniecznych do rejestracji kandydatów, ale bez podania żadnych dowodów. Pamiętam, z jaką radością moi paszkwilanci jednostronnie opisywali ten incydent w prasie krajowej i zagranicznej. Niedługo potem śp. Mieczysław Bareja, przewodniczący Komisji Wyborczej w Warszawie, który nas świadomie utrącił z wyborów, umarł na atak serca jako potwierdzony współpracownik SB w czasie swojej własnej rozprawy lustracyjnej.
Piszę ten tekst jako przestrogę, że jeśli kiedyś w przyszłości znajdzie się prawy Polak, który odważy się ostro zawalczyć o wasz los, to znowu potężna grupa paszkwilantów będzie go niszczyła na wszelkie sposoby w zamian za zaszczyty i pieniądze. Będą oni nagradzani przez poprzednich paszkwilantów, którzy już sławę i stanowiska zdobyli haniebnym szkalowaniem.
Taka sytuacja bÄ™dzie trwaÅ‚a, dokÄ…d każdy Polak nie zrozumie, że kiedy niszczÄ… jego lidera, który reprezentuje jego interesy na scenie politycznej, to on sam jest celem ataku – to on jest niszczony. W czasie wojny, a takÄ… dziwnÄ… wojnÄ™ niestety mamy w naszym kraju, najważniejsze jest zniszczenie strategicznego dowództwa. Potem już Å‚atwo zwyciężyć i rozproszyć żoÅ‚nierzy. Nie jest to tajemnica, że ludźmi, którzy sÄ… biedni i bez liderów, jest Å‚atwo manipulować i rzÄ…dzić pod pozorami demokracji.
Osobiście nigdy nie widziałem sytuacji, aby Polacy stanęli murem za swoim liderem-reprezentantem, kiedy był on atakowany przez naszych wrogów. Ba, nigdy nie widziałem nawet zbiórki pieniędzy na koszty kampanii wyborczej jakiegoś kandydata. Tak jakby Polacy nie cenili i nie mieli potrzeby, aby mieć własnych reprezentantów w polityce. A polityka jak dźwignia daje możliwość największych zmian na korzyść obywateli. W prawdziwej demokracji głos oddany na danego kandydata jest głosem na samego siebie. Kto tego nie rozumie, jest tylko kibicem polityki, a nie jej uczestnikiem, i jako kibic swego głosu w urnie wyborczej nigdy nie będzie bronił. A największa bieda, to nie brak pieniędzy, ale tchórzostwo i brak wiedzy.
Na koniec pragnę zwrócić uwagę, że kiedy dana nacja nie jest w stanie wykreować, wesprzeć i obronić swoich liderów reprezentantów, to ich miejsce natychmiast zajmą wyszczekani i sowicie opłacani dziennikarze paszkwilanci. A to dlatego, że na poziomie władzy natura nie znosi próżni. Kraj prowadzony przez bandę dziennikarskich paszkwilantów nigdy nie będzie bogaty. Przyszłość ludzi w takim kraju będzie kreowana przez haniebną mentalność byłych dziennikarzy, którzy służą możnym tego świata tylko dla własnych korzyści. Musimy to zmienić. Czas, aby Polska, nasza ojczyzna, nareszcie była prawdziwą matką, a nie okrutną macochą.
Stanisław Tymiński
Acton, Ontario
www.goniec.net
Wydawca portalu HOTNEWS.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ci zamieszczane przez u¿ytkowników tej¿e strony. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±.
